poniedziałek, 15 lutego 2016

Od Smile'a CD Nemidith - Walentynki

Nachyliłem się nad jej ucho, mocniej do niej przylegając. Szepnąłem:
- Nemi, ty jesteś idealnym prezentem. Nie chcę nic więcej... Jeśli będzie ci przeszkadzać co robię to mnie odtrąć...
Odwróciłem Nemidith w swoją stronę i spojrzałem w jej oczy. Przekroczyłem jej nogi i nachyliłem się w stronę jej twarzy. Pocałowałem ją namiętnie, po chwili chcąc pogłębić pocałunek. Dziewczyna wydawała się być taka drobna pode mną, dlatego bałem się, że mogę coś jej zrobić. Zacząłem powoli rozwiązywać jej gorset, miałem w tym doświadczenie. Odsunąłem się i spojrzałem pytająco na dziewczynę, gdy już kończyłem odplątywanie sznurków. Nemidith była cała czerwona, ale jednak nie sprzeciwiała się. Podejrzewałem, że nie dała rady na mnie spojrzeć przez zawstydzenie. Uśmiechnąłem się pod nosem i ściągnąłem z niej gorset. Nie umiałem tego pojąć jak ona może chodzić w czymś takim cały dzień. Położyłem go obok i zająłem się ściąganiem sukienki, jednocześnie całując ją po szyi. Czerwonowłosa mimowolnie westchnęła, na co się zaśmiałem. Ona spojrzała na mnie i strzeliła focha. Nachyliłem się i powiedziałem:
- Nie martw się, później się odegrasz.
Pocałowałem ją i ściągnąłem z niej sukienkę. Uśmiechnąłem się, gdy w końcu mogłem zobaczyć jej prawie nagie ciało. Położyłem rękę na jej plecach i podniosłem ją, przy czym ją pocałowałem...



< Nemik? Reszta w twoich łapkach xD > 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tłumacz