archiwum
poniedziałek, 7 marca 2016
Od Tristany CD Rumble
-Tri...- nie dokończył bo mu przerwała ostrzegawczo.
-Nie waż się do mnie zbliżać.
-Ale...
-To rozkaz.
Nawet na niego nie spojrzała to może i lepiej. W tamtym momencie wręcz dygotała z wściekłości, co przejawiło się w wychodzeniu. Nie zamknęła drzwi, o nie. Zatrzasnęła je tak mocno, że aż pył się posypał z zawiasów. W takim stanie wracała do siebie ale przed wejściem zmieniła zdanie, kierując się na plac treningowy. W głowie krążyła jej tylko jedna myśl "wszyscy faceci są tacy sami".
<Rumble? >
sobota, 5 marca 2016
Od Tristany CD Rumble
Aż oparła się na łokciach i przyjrzała mu się badawczo.
-Słowo daję masz nienormalne pomysły- odezwała się po dłuższej chwili z lekkim uśmiechem.- Niestety, muszę rozwiać twoje marzenia na szantażowanie mnie. Nikt ci nie uwierzy bo nikt nigdy nie miał tak bliskich kontaktów ze mną- posłała mu kąśliwy i zwycięski uśmiech.
-Mam spróbować?
-A rób co chcesz.
Wykonał ruch ręką w stronę niższych jej partii ciała jakby rzeczywiście chciał sprawdzić. Szkoda tylko, że nawet nie zdążył przemieścić dłoni chociażby o centymetr bo Trist z zabójczą szybkością złapała tą jego kończynę i perfekcyjnym ruchem, wykręciła mu ją boleśnie do tyłu.
-Co to to nie mój drogi. Tak szybko się nie bawimy, może kiedyś- szepnęła mu na ucho by następnie je lekko ugryźć w koniuszek.
<Rumble?>
czwartek, 3 marca 2016
Od Tristany CD Rumble
Zaśmiała się cicho pod nosem.
-Jesteś głupiutki Rumble. Niestety na twoje nieszczęście jestem w pełni wypoczęta i nie ma szans na powtórne spanie...Tak mi się wydaje, że będziesz musiał się namęczyć- westchnęła zadowolona z siebie i założyła ręce do tyłu aby na nich oprzeć głowę.
-Sugerujesz, że masz sporo pokładów energii?- Zapytał się chytrze. Spojrzała na niego kątem oka.
-Coś ty. Na twoim miejscu zastanowiła się co robię. Bo widzisz, jeszcze nikomu nie powiedziałam co żeś do tej pory zrobił tutaj będąc...
-Szantażujesz mnie?
-Być może- odparła niewinnym tonem.
<Rumble? ^^ >
poniedziałek, 29 lutego 2016
Od Tristany CD Rumble
Spojrzała na niego z przekąsem.
-Jak tak dalej będziesz robił to nici z wycieczki. Do tego jeszcze doszłoby parę innych rzeczy- cudem się powstrzymała aby nie zaczął rozmarzać. Westchnęła za to kręcąc głową.- Tak poza tematem to jaką masz pewność, że nie wykorzystam jakiejkolwiek okazji żeby się zwinąć?
-Pytasz jaki mam pomysł?- Zapytał ją się z błyskiem w oku.
-Ciekawa jestem- odparła. Już po chwili...-Ej, co ty robisz?- Wymamrotała oszołomiona kiedy wskoczył na łóżko w taki sposób, że zablokował jej jakąkolwiek ucieczkę.
-Będę miał pewność, że się nie zwiniesz- powiedział zadowolony z siebie wpół leżąc opierając się łokciem o materac patrząc na nią zwycięsko.
-Jesteś niemożliwy- próbowała udać obrażona ale nie udało jej się przez śmiech.
<Rumble?>
środa, 24 lutego 2016
Od Tristany CD Rumble
-Zastanawiam się co stało się z tymi wszystkimi Yordlami które znaliśmy...Czy w ogóle żyją- mówiła cicho.- Szczerze tu nie było do tej pory nikogo z tych mi znanych a jestem niemal tu od samego początku...Wielu z Strzelców Meglinga od dawna są martwi, część jest zaginiona, innych prawdopodobnie przetrzymują...
-Więc byłaś tu sama z nieznanymi ci członkami? Aż do momentu kiedy mnie tu zaciągnęli?- Zapytał się odwracając ostrożnie jakby chciał dobrać właściwe słowa. Ta tylko spojrzała na niego i smutno kiwnęła głową.
<Rumble?>
niedziela, 21 lutego 2016
Od Tristany CD Rumble
Kiedy tak trzymał te tabletki, otworzyła oczy - otworzyła bo czuła się lepiej z zamkniętymi. Przyjrzała się nim zamyślona.
-Z jakiej ty to fiolki wziąłeś? Patrzyłeś się na skład?
-Pewnie. Co prawda, napisy były w większości podarte ale była na pewno wanilia i kardamon...Z czego się śmiejesz?- Zapytał widząc jej reakcje.
-Kardamon jest przede wszystkim tylko na infekcje i trawienie...Wiem bo miałam spore przeszkolenie medyczne w wojsku- dodała widząc jego zaskoczenie.- A ja muszę poleżeć i tyle. Ale...dziękuję za troskę- uśmiechnęła się do niego lekko po czym zamknęła oczy.
<Rumble?>
Od Tristany CD Rumble
Dmuchnięcie wprost do ucha, szczególnie tak bardzo wrażliwego nigdy nie należy do przyjemnych uczuć. Kiedy się ocknęła, musiała jeszcze mieć przymknięte oczy przez lekki zaburzenia wzroku. W momencie gdy już miała wyostrzony obraz, spojrzała na swojego oprawcę. O boże, jaki był z siebie zadowolony. Chwila...czemu był tak blisko?
-Za jakie grzechy musiałeś to zrobić?- Jęknęła oskarżycielsko i spróbowała wstać. Próba skończyła się niczym, bo kiedy już usiłowała się jakoś ruszyć, opadła z powrotem.
-E, co jest?
-Zawroty głowy. Zadowolony?
-Cóż, jesteś skazana na mnie.
-W to akurat nie wątpię- mruknęła czując jak ją mocniej łapie.
<Rumble?>
sobota, 20 lutego 2016
Od Tristany CD Rumble
Złapał ją myśląc, że się tego nie spodziewała? Ok, niech będzie. Niech będzie mieć tą radość wypisaną na pyszczku. Ale kiedy dmuchnął jej w ucho... Przez duże zwierzęce uszy, Yordle niezbyt dobrze reagują na takie sytuacje, pewna mniejsza część jeszcze bardziej mają wrażliwsze uszy. Owszem, do tego grona zaliczała się także Tist.
W momencie kiedy poczuła silny strumień jego oddechu do swojego odsłoniętego ucha, natychmiast pisnęła i opadła bezwładnie na ziemię. To znaczy prawie, bo cały czas trzymał jej unieruchomione ręce, więc tylko opadła na kolana z pochyloną głową. Przez chwilę wstrząsały nią dreszcze jednak potem już nie dawała żadnych funkcji przytomności.
<Rumble? obiecane truchełko xD >
Od Tristany CD Rumble
Tak chce się bawić? Dobrze, skoro tak on chce...
Wróciła do pozycji pionowej i lekko wyswobodziła się z jego uścisku dłoni. Kiedy już to się stało, złapała go za górny brzeg koszulki i przyciągnęła do siebie, tak, że ich twarze znalazły się niemal tuż przy sobie. Zniżyła ton głosu patrząc mu z nieznanym wyrazem oczu- niektórzy by to może nazwali flirtem? Kij wie.
-Chciałbyś wiedzieć?
Doskonale wiedziała, że jej reakcja BARDZO go zaskoczyła. Lecz zamiast mu jednak powiedzieć, nagle znalazła się za nim unieruchamiając ręce przez co nie mógł się poruszać. Normalnie to by go wykręciła i zwaliła ale był ranny a to zmieniało postać rzeczy.
-Pierwsza zasada starć: nigdy nie daj się podejść znienacka- zachichotała i go oswobodziła. Uśmiechnęła się i puściła do niego oczko- dowiesz się przy okazji.
<Rumble? x3>
piątek, 19 lutego 2016
Od Tristany CD Rumble
-Nie ma takiej opcji.
-A to dlaczego?
-Boże...Weź zmień temat.
-Zaczęłaś jeden to go skończ- powiedział twardo. Serio, nie mógł odpuścić? Po licho palnęła coś takiego? Schowała twarz w dłonie aby nie widział jak się zaczerwieniła.
-Nie pomagasz.
-Ani myślę- ruszył się jakoś na łóżku ale nie wiedziała co konkretnie zrobił.- Powiedz myśl do końca.
W ramach odpowiedzi, pokręciła głową jako zaprzeczenie dalej ją chowając.
<Rumble?>
czwartek, 18 lutego 2016
Od Tristany CD Rumble
-Co jak co ale nie myślałam, że akurat ty będziesz narzekał na nudę i brak towarzystwa.
-Skąd ten pomysł?
-Powiedzmy, że trochę obserwowałam w Bandle City...-kiedy tylko to wypowiedziała, zrozumiała sens. Wychodziło na to jakby go cały czas obserwowała w rodzinnym mieście. Zakryła dłonią twarz żeby się nie roześmiać zakłopotana aż uszy jej opadły. - A dobra, weź zapomnij co powiedziałam.
<Rumble? xD >
Od Tristany CD Rumble
-Myślę, że Pina załatwiłaby co potrzebne- mruknęła do medyka.- Niedługo trzeba będzie ruszyć na zwiad. Podobno mają paru nowych jeńców.
-Skąd wiesz?
-Ma się swoje źródła.
-I dobrze.- Po czym zwrócił się do właściciela pokoju.- A co do ciebie kolego: rana ci się zalepia to nie przesadzaj z niczym żeby się nie otworzyła wtórnie...Jeśli to wszystko to ja wracam. A i Trist, zajrzysz do mnie jeszcze dziś?
-Pewnie. Jak zrobię co muszę wpadnę. Pa- pożegnali się i już go nie było. Znowu zostali sami. Po dłuższej chwili przerwała ciszę.- Ja chyba będę się zbierać.
Ruszyła w kierunku drzwi żeby dopiero w nich się pożegnać.
<Rumble? Zatrzymasz ją?>
wtorek, 16 lutego 2016
Od Tristany CD Rumble
Jak tylko wyszła, od razu skierowała się do swojego pokoju. Łóżko wręcz ją zapraszało aby zasnęła, z ochotą przystała na tą propozycję. Pranie zrobi przecież później, albo jutro. Tak jak się położyła, tak zasnęła. Kiedy się obudziła, była wypoczęta, aż miło się patrzy. Dopiero po dłuższej chwili że tak jak zasnęła wcześnie nad ranem tak wybudziła się na wieczór następnego dnia. Niespecjalnie chciało jej się ruszać z pokoju, więc zabrała się za przepranie rzeczy ubrudzonych pewnego kogoś z krwi. Kiedy zaczęły schnąć, sięgnęła po małą książkę, którą właściwie nie wiedziała po kim ma. Książka była specyficzna, bowiem w niej był opisywany przez każdego tutejszego mieszkańca każda nowa postać (tak, każdy miał osobną).
Czytając właśnie najwcześniejsze wpisy i portrety poszczególnej osoby, ktoś zapukał. Tylko informacja, że przejście gdzie niedawno utknęli jest już zabezpieczone. Jedyna obawa jaka ją nurtowała? Czy rana Rumble'a szybko się zagoi.
<Rumble? Weź daj spokój z tym potworem>
Od Tristany CD Rumble
Weszła do części leczniczej, jej widok troszkę zaskoczył lekarza.
-Coś ci dolega po tym wszystkim?
-Nie, tylko jestem trochę obita ale spokojna głowa. Przy sprzątaniu kamieni ktoś niefortunnie rozciął sobie paskudnie dłoń więc tamują krwotok.
W ten oto sposób, lekarz wręcz wyleciał z gabinetu przez co zostali sami. Nikt się nie odezwał, cisza wręcz łupała w czaszki. W pewnym momencie podeszła i przejrzała teczkę chorób tego siedzącego.
-Rozcięcie nie jest poważne tylko trochę pyłów wokół zebrało. Nowy czysty opatrunek jest- mruknęła pod nosem patrząc na jego ranną rękę. Z powrotem czytała co było zapisane. Zmarszczyła brwi.- Tu pisze, że masz braki w pamięci z wydarzeń uwięzienia. To prawda?
Po chwili dopiero kiwnął głowa twierdząco. Ulżyło jej. Zanim wyszła, wzięła swoja kamizelkę i opaskę na szkła ochronne żeby je przeprać.
-Zostań tu, zaraz lekarz wróci. Zdrowiej.
<Rumble?>
poniedziałek, 15 lutego 2016
Od Tristany CD Rumble
-W końcu odkopani- ktoś powiedział zadowolony. Uśmiechnęła się do nich wdzięczna.
-Troszkę wam to zajęło. Filary były tak bardzo niestabilne?
-Ta, fundamenty prawie padły na łeb na szyje.
Westchnęła uspokojona. Kiedy brali pozostawione przez nich rzeczy w pułapce, dała znać aby obejrzeli ranę Rumble'a. Kiedy jego zabrali, pomogła przy zanoszeniu na miejsce przedmiotów.
<Rumble? Wybacz, nie mogłam się powstrzymać xD >
Od Tristany CD Rumble
Głaz o który była oparta zsunął się w niewiadomą stronę i teraz już nie siedziała, oj nie. Teraz leżała a na niej Rumble, w dalszym ciągu trzymający jej dłonie w uścisku. W którejś chwili zdjął jedną dłoń aby następnie przenieść ją na jej głowę. Głaskał ją po włosach?
-Rumble...co ty robisz?- Zapytała się cicho zszokowana.
<Rumble?>
niedziela, 14 lutego 2016
Od Tristany CD Rumble
-Zdziwiłabyś się ale nie.
-Ten to ma dziwne hobby.
-Jesteś tego pewna? Skąd wiesz co lubię?
-Może dlatego że trochę cię znam mój drogi- pochyliła głowę w jego stronę na co zetknęli się nosami.- Mylę się?
<Rumble? ^^>
Od Tristany CD Rumble
-A miałam cię za przyzwoitego yordla.
-Gdybyś się nie szarpała nie doszło by do tego.
-Gdybyś mnie nie wystraszył nie odskoczyłam.
-Gdybyś nie przytuliła się przez sen nie tkwiłabyś teraz unieruchomiona- szepnął do ucha cały czas trzymając ją w uścisku.
-Nie moja wina, że przypominałeś poduszkę- mruknęła. Po dłuższej chwili zapytała się.- A tak właściwie kiedy zamierzasz mnie puścić?
<Rumble? xD>
Od Tristany CD Rumble
-Taa?- W ramieniu ukryła ziewnięcie. Nawet w ciemności była pewna, że ten się uśmiechnął łobuziersko.
-Jestem tego pewien, że polubiłaś się do mnie przytulać ale czy mogłabyś mnie puścić? Nie mogę oddychać.
-Co ty mówisz...- zaczęła i z trwogą uświadomiła sobie, że może ma rację. Co tam, miał stuprocentową rację. Nie miała poduszki, to do niego się tuliła. Kiedy to zrozumiała, natychmiast go puściła i wręcz odskoczyła. To był błąd. Głowa boleśnie miała styczność z trwałą leżącą skałą, na szczęście dosyć płaską bo gdyby wylądowała obok mogłaby być przebita jak szaszłyk. Tłumiąc w ustach przekleństwo potarła obolałe miejsce.
<Rumble? xD>
Od Tristany CD Rumble
Kiedy pierwszy szok minął, rozejrzała się, chociaż mało było widać cokolwiek. Sytuacja robiła się coraz mniej przyjemna.
-Jak tak dalej pójdzie, zasypie nas stopniowo- mruknęła. Jakoś się wygrzebali z siebie i próbowali sprawdzić, jak bardzo miejsca im ubyło. Trochę to mało powiedziane, co najmniej połowę z wcześniej już nie było dostępnych. Dobre było to, że nie zasypało strony ściany, od której przybyli, dawało to jakieś nadzieje. Kiedy już stracili pomysły co mogą robić, zasnęli gdyż zdobyte koce im już na to pozwalały. Sen jak to sen, Trist usnęła momentalnie, Rumble prawdopodobnie też. Musieli tuż przy sobie się ułożyć przez brak miejsca. W pewnym momencie obróciła się do niego nieświadomie wtulając głowę w jego bok.
-Ej, Tristana?- Zapytał się cicho.
-Śpij- mruknęła przez sen.
<Rumble? x3>