Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 sierpnia 2016

Od Rukiego CD Arthur

Blondyn uśmiechnął się znikomie i powiedział cichym uwodzicielskim głosem ;
-Mówią mi Kage
-Cień?- Ruki pokiwał główką i kontynuował poprzednim głosem
-Ponieważ cień jest wszędzie we wspomnieniach, a ja jestem tym cieniem, który przypomina najlepszą noc życia. - Zamilkł i dorzucił — Moje "prawdziwe" imię to Ruki. - Spojrzał na Arthura, lecz szybko odwrócił wzrok.
-Kotek — zaczął ciemnowłosy, lecz mu przerwano
-Nie nazywaj mnie tak, nie jestem jakimś miłym i słodkim zwierzakiem, który pod wpływem dotyku mruczy i się łasi. -Nagle cała pewność siebie wyleciała z Kage. Arti ściągnął jasnowłosemu kaptur (Kiedy on go założył? o.O) i zaczął głaskać go po głowie i uszkach. Widząc reakcję mojego podopiecznego, uśmiech mu się pogłębił.
-Nie mruczy, co?- Ruki spojrzał w przestrzeń i po dłuższym milczeniu powiedział;
- Jesteś pierwszą osobą, która widziała to — wskazuje na uszy — obrzydlistwo. To trochę nieręczne dla mnie....- Myślałam, że zarumieniony kotek wygląda słodko, lecz zakłopotany jest jeszcze słodszy.





(Ruki stracił całą pewność siebie... Nie sądzisz, że może być ciekawie?)

środa, 10 sierpnia 2016

Od Rukiego CD Arthur

Szłam za nimi wolnym krokiem. Ruki co chwile zadawał pytania typu "Gdzie mnie niesiesz?", " Ja potrafię chodzić". Ciemnowłosy reagował tylko powiększającym się z sekundy na sekundę uśmiechem... Nagle oczy Kage zaświeciły. Heh... Wpadł na pomysł czy znów marzy o łóżku? Raczej to pierwsze chodź do drugiej opcji mało mu brakuje. Rozluźnił się i przytulił do pleców Arthura. Nie widząc jednak oczekiwanej reakcji spróbował jeszcze parę razy. Za którymś razem się poddał i westchnął przeciągle. Po piętnastu minutach znudzony blondyn zaczął nucić jakąś balladę. Jednak nadal nie zwrócono na niego uwagi. W pewnym momencie wyglądał jakby przypomniał sobie o czymś ważnym. Cóż każdej istocie jego typu chciałoby się spać po bezcennym tygodniu. Zaczął zachowywać się tak jakby ta niecodzienna osoba, która go niosła była wygodnym łóżkiem. Gdy już usypiał, znowu mu się coś przypomniało... Chodź pewno jakby nie poczuł na sobie spojrzenia Artiego nie wiedział by że coś się zmieniło. Jego dłonie zaczęły nerwowo przeczesywać włosy, a po chwili na jego twarzy pojawiła się czerwień. Zatopił twarz i włosy w ubraniu mężczyzny i zaczął mówić w materiał, przez co mało dało się zrozumieć. Jednak jednego jestem pewna. Padło tam zdanie "Nie patrz na mnie, wyglądam okropnie". Jednak moim zdaniem z uszkami, kocimi wąsikami i ogonem wyglądał słodko, szczególnie gdy się czerwienił.



(Czerwony koteło człowiek raz ;D)

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Od Rukiego CD Arthur

Ooooo, Ruki znów utrudnił sobie życie. Może powinnam napisać książkę? Nazwałam bym ją "Jak utrudnić swój żywot - poradnik na podstawie biografii Rukiego". Przepraszam, zapomniałam się przedstawić - jestem Emm, anioł stróż Kage. Ojć chłopaczyna nie wie jak postąpić! Siada na krześle i obraca... yyyy... jak mu było, a no tak!... Alfie! Chyba domyślam się czemu... Łydka "napastnika" wbijała mu się w ranę na brzuchu. Czyli kolejna koszula do spalenia *uśmiecha się jak głupia*. Mój podopieczny przekręcając głowę to w lewo to w prawo, zaczął przyglądać się nowo poznanemu osobnikowi pod względami, które tylko on rozumiał. Oparł ramię o blat, a na zaciśniętej dłoni położył głowę.
-I co ja mam z tobą zrobić? Zakładam, że łatwo nie odpuścisz- uśmiech na twarzy Arthura się pogłębił- Do domu cię nie wezmę, zostać tu nie mogę, za chwilę pojawią się kolejne kłopoty- zaklaskałam w dłonie, a drzwi jak na zawołanie wyleciały. 
-Ty pomylony, śmierdzący na kilometr, stary dziadzie wyłaź a nie się chowasz po spelunach. - Jakoś ja bym znalazła więcej epitetów.... W ogóle jakoś słabo tu się zapowiada... A tak jakby, zaprosić tu gang? Klasku, klask. Wylatuje ściana...
-Myślałeś, że uciekniesz? Nie ujdzie Ci sucho to co zrobiłeś!- Kage westchnął. Podniósł swą dłoń i przegryzł opuszek palca. Narysował krwią na blacie znak przysięgi, a następnie przyłożył palce do piesi ciemnowłosego i robiąc jedne z najbardziej maślanych oczków które widziałam, mówiąc: 
-Jeśli mnie puścisz to gdy z nimi skończę wrócę, tylko mnie puść- po dłużej chwili stał już wolny z wyciągniętym pejczem, a ja składając rączki jak do modlitwy zawołałam w przestrzeń:
-Sprawiedliwość zostanie wymierzona!


(Właśnie została na Ciebie ściągnięta klątwa Carmelkowa oblana czekoladą) 

niedziela, 24 lipca 2016

Nowa Postać - Ruki


Imię i nazwisko: Ruki
Pseudonim: Jego imię jest jego pseudonimem... Lecz w niektórych miejscach mówią na niego Kage
Płeć: Uważa się za faceta, ale kto go tam wie....
Wiek: 26 lat
Rasa: Zmiennokształtny 
O nim (A.K.A Charakter i Historia): Ruki zaczyna mówić gdy czuję taką potrzebę, a by się czegoś o nim dowiedzieć trzeba mieć najlepszych informatorów. Jednak oni powiedzą Ci tyle co nic… Jednak ja wiem wszystko i mogę trochę o nim opowiedzieć… Nikt tak do końca nie wie kim są (raczej byli) jego rodzice, jedyne co o nich wiadomo to ten fakt: spali oni na pieniądzach(dosłownie i w przenośni). Zniknęli gdy Kage miał 7 lat. Taka ciekawostka: chłopak przez dwa tygodnie nie wiedział, że jego rodziców nie ma w domu. Jego osoba budzi lęk i przerażenie i chodź z natury jest miły i delikatny, nieumyślnie wpada w tarapaty - jako sześciolatek wplątał się w handel ludźmi (i to nie on był sprzedawany). Jego szesnastoletnia postać wyrobiła sobie ponad 1000 wachlarzy emocji na każdą okazję i do każdej osoby. Potrafi idealnie panować nad mimiką twarzy - gdy miał osiemnaście lat zaczął grać w pokera. Jednak największe problemy wpadł przez swojego pecha 23 lata po jego narodzinach…. Jest na ścieżce wojennej z jednym z największych gangów na całej planecie i nie zapowiada się, że to się zmieni do końca jego życia… Na koniec wskazówka: Gdy znajdziesz się w jego domu nie słuchaj służek, one znają tylko jego złą stronę.
Zainteresowania: Przeżycie... serio z jego szczęściem można udusić się zamykając drzwi... 
Motto: Wiadomości nie wróżyły nic dobrego. Zawsze oznaczały, że ktoś umarł, umiera lub komuś umrzeć pomaga.
Lęki: Zgubienie się w piwnicy swojej willi.... No co, ja bym tam się zgubić nie chciała.... 
Orientacja: Obojętne mu to, tylko by nie był to człowiek gangu
Partner: Ty tak serio? Chyba pomyliłeś/aś osoby.
Aparycja: Zabójczy blondynek, o piekielnie zaczepistych rysach twarzy i oczach zmieniających kolor.
Głos: Back - Infinite
Umiejętności
  • Zmiana w białego tygryska
  • Zmiana koloru oczu z błękitnego na czerwone i odwrotnie
  • Dużo siły i nadnaturalna zwinność
  • Uwodzenie każdego, kto mu się spodoba

Broń: Seksapil, którego nie posiada? Uśmiech... tylko że on się nie uśmiecha... Wiem! Packa na muchy! Czekaj to nie ta postać.... Całe tajne pomieszczenia wypełnione bronią się nie liczy....
Miejsce Zamieszkania: Latająca willa 
Rodzina: Cytując Rukiego: Rodzina? A co to takiego? 
Inne Informacje: W domu ma parę sekretnych korytarzy....(ponoć jeden z nich prowadzi z jego pokoju prosto do kuchni). Świetnie gotuje, ale jest leniem (jak to koty) i po prostu mu się nie chcę. Uwaga, tu występuje pewna tajemnica!: Jak każdy mały kot uwielbia siedzieć w kartonowych pudełkach. Gdy podrapiesz go pod brodą zacznie mruczeć.
Inne Zdjęcia







Autor: korneliar

Tłumacz