Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rufus Bonaparte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rufus Bonaparte. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 lutego 2016

Od Rufusa CD Yukiko

Złapałem dziewczynę za nadgarstek .
-Nie całuj mnie w taki sposób- powiedziałem- Mówią, że przeciwieństwa się przyciągają, prawda? Jak zdążyłaś zauważyć nie potrafię sobie poradzić ze swoją sytuacją, jednak ty jesteś przy mnie. Wprawdzie nie znamy się zbyt długo i może i nie popieram tego co robisz, jednak muszę to zaakceptować bo... bo zakochałem się w tobie Yukiko.
Wyraz twarzy dziewczyny się nie zmienił, co mnie tak naprawdę nie zdziwiło. Przez cały ten czas można było ze mnie czytać jak z otwartej księgi. Przyciągnąłem delikatnie demonicę do siebie i przytuliłem ją. Pogłaskałem ją po głowie.
-Przyrzekam, że jeśli tylko dasz mi szansę zmienię się. Muszę wreszcie dorosnąć, jeśli chcę naprawdę kochać.


<Yukiko?>

piątek, 19 lutego 2016

Od Rufusa CD Yukiko

Byłem zszokowany tym widokiem. Do rzeczywistości przywrócił mnie skok demonicy. Spojrzałem na ciało mężczyzny, a zaraz potem na miejsce gdzie zniknęła czarnowłosa. Moje oczy przybrały zdeterminowany wyraz. Szybko wstałem i skoczyłem za dziewczyną.
-Yukiko ty idiotko- szepnąłem, lecąc za nią.
Miałem duże szanse na dogonienie kobiety, pod warunkiem, że jej skrzydła były słabsze on moich. Leciałem najszybciej jak potrafiłem. Na to wszystko zaczął się pieklić Drugi, który twierdził, że niedługo roztrzaskam się o ziemię, jeśli nie przestanę tak przemęczać skrzydeł. Nie wiedziałem o co mu chodzi, więc ignorowałem to. Zręcznie skręcałem za każdym blokiem, przy którym Yukiko starała się mnie zgubić. Leciałem za nią dłuższą chwilę, która bardzo mnie denerwowałam. Przyspieszyłem jeszcze bardziej, co pozwoliło znaleźć mi się bezpośrednio na demonicą.
~Przestań debilu! Jeśli nie zwolnisz twoje skrzydła tego nie wytrzymają! Nie są jak te stare! Jeśli je zbytnio przemęczysz zwyczajnie się rozsypią!- zaczął wrzeszczeń Drugi.
Wymawiał te słowa akurat wtedy, gdy udało mi się objąć w locie Yukiko, blokując jej tym samym skrzydła. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że nagle straciłem czucie w skrzydłach. Zaczęliśmy spadać i ostatecznie runęliśmy na jakiś budynek. Nie spadliśmy z dużej wysokości. Podczas upadku puściłem kobietę, jednak ta nie miała już szans na wzbicie się w powietrze. Wstałem i dotknąłem swoich pleców, ruszając skrzydłami. Przy każdym ruchu wylatywało kilka piór. To wszystko.
-Yukiko nic ci nie jest?

<Yukiko?>

Od Rufusa CD Yukiko

Milczałem dłuższą chwilę, po czym podniosłem się, przez co dziewczyna była zmuszona usiąść obok mnie. Akurat zaczął padać deszcz. Zgiąłem nogi i położyłem na nich głowę, obejmując je rękami.

https://lh3.googleusercontent.com/-qysAsSpgM3I/VqyGOBuWfAI/AAAAAAAAANQ/NYBwDEFqsJQ/w500-h282/tumblr_lx70eexwD51r8e7q3o1_500.jpg

-Jak?- powtórzyłem pytanie dziewczyny- Wiesz Yukiko... Kiedyś odpowiedziałbym ci, że jest to wspaniałe uczucie. Posiadasz świadomość, że możesz pomagać innym, cieszyć się wraz z nimi ich szczęściem. Możesz wtedy zmienić bardzo dużo.Teraz uważam, że jest to pojęcie niewłaściwe. Drugi pokazał mi drugą stronę medalu. Nie wszystko da się zmienić, a dobro jest pojęciem względnym. Wypełniałem rozkazy jednej ze stron, mającej się za tą właściwą. Byłem ślepym, wiernym pieskiem, jednak szczęśliwym. Teraz tak naprawdę nie mam nic oprócz tego problemu w postaci Drugiego.
Podniosłem głowę, by spojrzeć w niebo. Chciałem się wysilić na uśmiech, jednak nie potrafiłem. Mimo tego po moich policzkach zaczęły ściekać łzy.

http://ri.pinger.pl/pgr6/6c67e165000e6dad52ef9777/320462.jpg


-Chcę wrócić do tych czasów gdy byłem ślepy.




<Yukiko?>

wtorek, 16 lutego 2016

Od Rufusa CD Yukiko

Trzeba przyznać, że w tej pozycji dziewczyna wyglądała całkiem słodko. Nie spodziewałbym się, że to wszystko potoczy się tak szybko. Chyba wypadałoby podziękować Drugiemu za tą jego upartość i wtrącanie się w moje sprawy.
-Nic na to nie poradzę- uśmiechnąłem się.
Yukiko również zaczęła się śmiać i po chwili zaczęła wstawać, jednak objąłem ją mocno i położyłem się na ziemi, sprawiając, że  ona leżała teraz na mnie. Czarnowłosa westchnęła i ułożyła się wygodniej. Objąłem ją i spojrzałem w górę na niebo. Uśmiechnąłem się, bo przypomniało mi się kilka radosnych momentów z mojego poprzedniego życia. W momencie, gdy ostatnie ze wspomnień uciekło z mojej głowy, dopadło mnie silne uczucie nostalgii. Przytuliłem Yukiko mocniej do siebie.


<Yukiko?>

poniedziałek, 15 lutego 2016

Od Rufusa CD Yukiko

Spojrzałem na światła w dole. Wyglądały nawet ładnie, jednak niczym specjalnym się nie wyróżniały. Zerknąłem również na wieżę, która już bardziej mi się spodobała.
-Ten zegar jest piękny- stwierdziłem, uśmiechając się do demonicy.
Lubiłem rzeczy zbudowane w dawniejszych stylach, a ta wieża do takich się zaliczała. Pomyślałem, że Yukiko dobrze musi znać miasto, skoro wynalazła takie miejsce. Wstałem i podszedłem do tarczy zegara, by się jej nieco przyjrzeć.
~Masz przy sobie dziewczynę, a zajmujesz się jakimś zegarem?! Chłopie nie trać czasy na takie głupoty, tylko weź się za nią!
-Oj zamknij się- powiedziałem jak najciszej.
-Mówiłeś coś?- zapytała czarnowłosa.
Pokiwałem przecząco głową i wróciłem na poprzednie miejsce. Drugi miał nieco racji. Musiałem zacząć działać, jeśli chciałem, by moje uczucia jasno dotarły do Yukiko. Oparłem głowę o ramię dziewczyny, obawiając się nieco jej reakcji. Początkowo takowej się nie doczekałem, ale po chwili demonica zaczęła mnie głaskać. Musiałem się zarumienić, bo zrobiło mi się nieco cieplej na twarzy. Zabrałem głowę z ramienia znajomej i trochę niepewnie ją pocałowałem . Byłem przygotowany na to, że w każdej chwili może mnie odepchnąć.


<Yukiko?>

sobota, 30 stycznia 2016

Od Rufusa CD Yukiko

Byłem zdziwiony gestem dziewczyny, jednak zarazem zadowolony. Nawet jeśli nie był on szczery, to mógłby być pierwszym i ostatnim darowanym mi poprzez nią. Uśmiechnąłem się na słowa czarnowłosej. Bardzo mi się one spodobały.
-Czyli chcesz mi powiedzieć, że Lau ci się zwyczajnie spodobała?- zapytałem z szerokim uśmiechem.
-Wybacz, ale tym razem nie zwróciłam uwagi na kobietę- odpowiedziała również uśmiechnięta, majtając nogami niczym małe dziecko.
-Więc powiedz mi chociaż, dla którego z nas był przeznaczony ten pocałunek- mój uśmiech znacznie zmalał, gdy zadawałem to pytanie.
Yukiko spojrzała na mnie z nieco zmieszaną miną, po czym spojrzała przed siebie. Dopiero po dłuższej chwili odpowiedziała.
-Dla tego, który nie był natrętny przy naszym pierwszym spotkaniu- oznajmiła poważnie.
Uśmiechnąłem się szeroko i zaśmiałem się.
-Czyli nie mam się o co martwić na tę chwilę. Muszę przyznać, że jestem wdzięczny Drugiemu za zaaranżowanie naszego pierwszego spotkania. No.. Jeśli mogę to tak nazwać.
-Myślałam, ze naprawdę coś ci się stało w tamtym zaułku- stwierdziła dziewczyna oskarżycielsko.
Nie odpowiedziałem, lecz w ramach przeprosin pocałowałem ją w policzek. Wstałem i chwilę przyglądałem się ciemnemu niebu. Po chwili odwróciłem się i położyłem rękę na czarnej główce Yukiko, by ją poczochrać.
Dziwnie się czułem w towarzystwie kobiety, która w rzeczywistości była wiele starsza ode mnie, a wyglądała na nastolatkę.
-Co powiesz na przelot liniami Rufus?- zapytałem, rozpościerając skrzydła.


<Yukiko?>

czwartek, 28 stycznia 2016

Od Rufusa CD Laurenee


Szybko przejąłem kontrolę nad Drugim i prędko zszedłem z dziewczyny leżącej na łóżku bez bluzki. Stanąłem obok drzwi i przyglądałem się wstającej Laurenee.
-Przepraszam za niego...- powiedziałem cicho, po czym udałem się do swojego pokoju, by to wszystko przemyśleć. 
Po tej akcji nie ma mowy, bym tutaj został. Nawet jeśli blondynka wie o mojej przypadłości. Chwyciłem szybko pierwsze lepsze ubranie, które mogłoby ochronić mnie przed chłodem i wyszedłem szybkim krokiem na zewnątrz. Chodziłem po mieście bez konkretnego celu. Nie chciałem tylko wracać do tamtego domu. Pomyślałem nawet, żeby nie zatrzymać się u Yukiko.

< Lau? >

Od Rufusa CD Laurenee

-Co ty odpierdalasz!?- wrzasnąłem, kuląc się na podłodze
Laurenee czy nie ta gówniara jeszcze mnie popamięta. Wstałem, starając się nie zwracać uwagi na ból i podszedłem do blondynki, która stała kilka metrów dalej i chichotała.
-Nie żyjesz smarkulo- warknąłem chcąc ją chwycić, jednak dziewczyna szybko mnie wyminęła i wybiegła przez zniszczone drzwi.
Wkurzony ruszyłem za nią. Kilka minut "bawiliśmy się" w chowanego, na szczęście Lau szybko się to znudziło i usiadła na łóżku w swoim pokoju śmiejąc się.
-No dobrze już dobrze- powiedziała chcąc zachować powagę, co kiepsko jej szło- Zapomnijmy o całej sytuacji, dobrze?
-O tak- odpowiedziałem z wrednym uśmiechem, podchodząc do Laurenee- Wszystko będzie w porządku, jak tylko się zemszczę.
Przy łóżku popchnąłem dziewczynę tak, by leżała po czym przeniosłem się na wysokość jej brzucha. Złapałem ręce blondynki i przytrzymałem za jej głową.
-Nie będzie aż tak źle, zobaczysz- szepnąłem jej do ucha.



<Lau?>

Od Rufusa CD Laurenee

Obudziło mnie głośne walnięcie drzwiami. Wstałem, by zobaczyć co się dzieje. Odgłos doprowadził mnie do drzwi, na które wcześniej nie zwracałem uwagi, prowadzących prawdopodobnie na strych. Podszedłem do nich w celu otworzenia ich, jednak te ani drgnęły.
-Lau?- zawołałem.
Nie usłyszałem odpowiedzi. Zacząłem nasłuchiwał, by po chwili usłyszeń jak blondynka gra na pianinie. 
-Lau jeśli nie otworzysz tych drzwi to je wyważę!- krzyknąłem. 
Odczekałem chwilę. 
-Sama tego chciałaś..- westchnąłem. 
Z całych sił kopnąłem drzwi, by po którymś razie stare drewno wreszcie puściło. Gdy oderwał się kawałek, reszta malowanego na zielono surowca jakby straciła wolę walki. Po chwili już byłem w środku.
-Co się stało?- zapytałem, podchodząc do dziewczyny?


<Lau?>

Od Rufusa CD Yukiko

Wstałem i klęknąłem obok Yukiko. Dotknąłem delikatnie jej dłoni, co miało znaczyć żeby oddała mi ścierkę, z uśmiechem.
-Daj ja to zrobię- powiedziałem- Jesteś gościem. Niezapowiedzianym, ale wciąż jednak gościem.
Dziewczyna zaśmiała się i oddała mi szmatę, by po chwili wrócić na swoje poprzednie miejsce. Starłem herbatę, a ścierkę poszedłem wrzucić do jakiejś miski do łazienki, by zająć się nią po wyjściu demonicy. Po powrocie do salonu zaproponowałem kobiecie spacer. Tak. Spacer po oświetlonych blaskiem księżyca ulicach miasta to jest to, co nakręca romantyczną atmosferę. Znaczy nie miałem zamiaru wykonywać jakiegokolwiek ruchu, bo w końcu znaliśmy się zaledwie jeden dzień, ale miło byłoby się tak przejść z czarnowłosą.



<Yukiko?>

środa, 20 stycznia 2016

Od Rufusa CD Laurenee

Gdy dziewczyna wtuliła się we mnie, przejąłem kontrolę nad ciałem, tym samym wykopując Pierwszego. Objąłem dziewczynę i pogłaskałem ją po blond włosach. Uśmiechnąłem się. Zastanawiałem się za którego z nas mnie wzięła.
~Co ty wyprawiasz?- zdziwił się Pierwszy, widząc tą sytuację.
-Ty masz demonicę, ja mam ją- mruknąłem cicho z uśmiechem.
~Myślisz, że coś może z tego być?- zapytał.
-Jak najbardziej- odpowiedziałem.
~Chyba straciłeś szanse swoim początkowym zachowaniem...- mruknął.
Nie odpowiedziałem chłopakowi. Chwilę jeszcze przyglądałem się widokowi za oknem, po czym delikatnie przeniosłem Laurenee na łóżko. Upewniając się, że śpi twardo położyłem się obok niej i dalej głaskałem ją po włosach. Po jakimś czasie pocałowałem dziewczynę w czoło i przyciągnąłem ją do siebie, uważając, by jej nie obudzić. Tej nocy spałem obok niej.


<Lau? ^^>

niedziela, 10 stycznia 2016

Od Rufusa CD Yukiko

Gdy Yukiko wyszła z pokoju, jej miejsce zajęła Lau, która przyszła posprzątać bałagan po psach. Zdenerwowany podszedłem do niej. 
-Ona myśli, że jesteśmy razem- szepnąłem do blondynki.
Ta spojrzała na mnie zdziwiona, unosząc brew. Podniosła fotel i dopiero w pełni odwróciła się w moją stronę.
-Musiałeś dać jej powód do takich myśli- stwierdziła- Po za tym znasz ją jeden dzień. Nie nakręcaj się tak. Może okazać się zupełnie inna niż myślisz.
-Ciebie znałem dwa dni, a i tak się tu wprowadziłem- zauważyłem.
-To zupełnie co innego- zaśmiała się i poklepała mnie po głowie, po czym złapała za ramiona- Jesteś facetem i zrobisz jak uważasz, ale radzę się nie napalać. 
Uśmiechnąłem się do dziewczyna, na co ona również zareagowała uśmiechem. Wtedy do pokoju wróciła czarnowłosa. Lau znów opuściła pomieszczenie, a Yukiko usiadła w fotelu.
-Wracając do naszej wcześniejszej rozmowy- zacząłem- Prawda, że wielu mężczyzn lubi blondynki. Są urocze, jednak czarnowłose dziewczyny również są śliczne. Można powiedzieć, że moja osoba lubi oba typy dziewczyn. Ty ciągniesz do chłopaków o włosach...?

<Yukiko?>

środa, 30 grudnia 2015

Od Rufusa CD Yukiko

Patrzyłem zdziwiony na dziewczynę. Nie rozumiałem jakim cudem się tu znalazła, ale trzeba przyznać, że mimo tej całej sytuacji była to miła niespodzianka. Usiadłem na łóżku i niepewnie uścisnąłem dłoń czarnowłosej. 
-To ja może was opuszczę- odezwała się Laurenee, która stała przy oknie- Pójdę zrobić herbatę czy coś w tym stylu.
Blondynka chichocząc wyszła z pokoju. Jakoś niespecjalnie zwróciłem na to uwagę. 
-Rufus- przedstawiłem się- Co tutaj robisz?
-Jak już mówiłam, nudziło mi się- odpowiedziała dziewczyna z uśmiechem.
-Nadal nie rozumiem, czemu akurat tutaj wylądowałaś- powiedziałem cicho- Poza tym po dzisiejszej akcji myślałem, że nie będziesz chciała mnie widzieć. 
-No właśnie!- krzyknęła dziewczyna- Myślałam nad tym trochę i stawiam na to, że była to twoja druga osobowość. 
-Ktoś napisał to na jakimś budynku, że już wszyscy o tym wiedzą...?- mruknąłem do siebie- Mniejsza z tym. Zejdźmy do salonu.
-Łatwo idzie się domyślić- stwierdziła Yukiko i wstała.
Wyszliśmy z pokoju i po schodach zeszliśmy do niższej części domu. Na stoliku stały dwie filiżanki oraz dzbanek z herbatą. Podziękowałem w myślach Lau i powiedziałem, nowo poznanej dziewczynie by usiadła.

<Yukiko?>

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Od Rufusa CD Carmelle

~Podoba mi się!- stwierdził Drugi.
-Cóż- zwróciłem się do Carm z uśmiechem- Chociaż jednemu z nas podoba się ta ksywka. Ciekaw jestem jaki jest twój syn. Znaczy pomijając jego nieśmiałość.
Carm zaczęła iść dalej, a ja tuż za nią. Zdecydowanie wolałem dziewczynę, gdy była ona taka spokojna. W sumie nie powiedziałbym też, że ten mały chłopiec to jej dziecko. Gdy dotarliśmy do salonu, Carmelle skazała ruchem ręki, bym usiadł na kanapie i ponownie zaproponowała coś do picia, jednak odmówiłem i podziękowałem.
-Jeszcze trochę czasu minie zanim Kiku dokończy gotowanie- powiedziała kobieta, siadając naprzeciwko mnie.
-Nigdy bym nie powiedział, że masz dziecko- zacząłem- Szczerze mówiąc to po twoich wcześniejszych akcjach bałbym się powierzyć ci malucha. Wgl dołączy do nas ojciec Kiku?


<Carm?>

czwartek, 24 grudnia 2015

Od Rufusa CD Yukiko

Zaraz po pocałunku Drugi oddał mi kontrolę. Zarumieniłem się lekko, a zarazem spodziewałem się uderzenia od dziewczyny, jednak ta tylko mnie odepchnęła i zaczęła krzyczeć. Szybko wyszła z zaułka, a ja po chwili ruszyłem za nią.
-Proszę! Poczekaj!- krzyknąłem i złapałem demonicę za nadgarstek.
Czarnowłosa wyrwała rękę i spojrzała na mnie nadal wściekła.
-Co ty sobie myślisz!?- ponownie krzyknęła, po czym uderzyła mnie w twarz.
Stałem chwilę zdziwiony. Akurat teraz nie spodziewałem się takiej reakcji z jej strony. Spuściłem głowę.
-Przepraszam- powiedziałem i ruszyłem przed siebie, wymijając dziewczynę.
Wróciłem prosto do domu. Poszedłem do pokoju, do którego niedługo później weszła Lau. Opowiedziałem jej o całej sytuacji. No... Pomijając słowa Drugiego dotyczące jej.
-Czyli on chciał ci tylko pomóc- stwierdziła blondynka.
-Nie- zaprzeczyłem szybko- On coś kombinuje. A najgorsze jest to, że ona serio mi się spodobała. Początkowo była miła i chciała mi pomóc, a później gdy sytuacja wymagała pokazała pazury.
~Mówiłem!- zawołał triumfalnie.
-Zamknijże się wreszcie- mruknąłem i zakryłem twarz poduszką.



<Yukiko? Co pomyślałaś o naszym aniołku? xD>

środa, 23 grudnia 2015

Od Rufusa CD Carmelle

~To ona ma dziecko?!- pomyśleliśmy z Drugim zdziwieni. 
-Skoro Lau jest zajęta, to mogę iść z tobą- odpowiedziałem. 
Dziewczyna wyszła z domu, a ja zaraz za nią. Zastanawiałem się, czego mogę się spodziewać. 
-Polecimy- postanowiła dziewczyna- Kira wie jak wrócić.
Po tych słowach ukazała skrzydła i wzbiła się w górę. Lekko zdziwiony ruszyłem za nią. Po niedługim czasie wylądowaliśmy przed dużym, ciemnym domem. Weszliśmy do środka. Prawie od razu do kobiety poskoczył mały chłopiec, który po ujrzeniu mnie, schował się za jej plecami. Uśmiechnąłem się i ukucnąłem. 
-Jestem Rufus- przedstawiłem się chłopcu.

<Carm?>

Od Rufusa Do Yukiko

-Nie mam pojęcia o czym ty mówisz- stwierdziłem krótko, podsumowując długą wypowiedz Drugiego. 
~Kretyn... Mówię ci przecież, że w pobliżu jest demonica. I to całkiem niezła. Tak sobie pomyślałem, że jest w twoim typie, a jeśli cię z nią zeswatam, to odwalisz się od Lau i będę mógł spokojnie z nią działać- zaśmiał się na tą myśl. 
-Nie pozwolę ci jej skrzywdzić- mruknąłem- Mogę zobaczyć tą twoją demonicę, jednak nie mam zamiaru czegokolwiek z nią zaczynać. 
Drugi przejął kontrolę nad ciałem i zaprowadził mnie na targowisko. Nie miałem pojęcia, skąd on wie, że w pobliżu jak taka osoba jak dana kobieta, i gdzie dokładnie się znajduje. Chodziliśmy chwilę między ludźmi, aż Drugi w końcu się nie zatrzymał i nie oddał mi kontroli. 
~To tamta czarnowłosa. Ta przy stoisku z bronią- powiedział.
Rozejrzałem się. Faktycznie. Przy danym stoisku stała niska, ciemnowłosa dziewczynka.
-Toć to jest dziecko- stwierdziłem.
~Może tak wygląda, ale w rzeczywistości jest starsza od nas- wyjaśnił. 
-Mniejsza z tym. Idziemy do domu- powiedziałem, po czym odwróciłem się, by wrócić do domu.
~Mowy nie ma! Jeśli ty tego nie zaczniesz ja to zrobię!
Zaczęliśmy kłócić się o kontrolę nad ciałem. Nie miałem pojęcia czemu Drugiemu aż tak zależało na tym, żebym poznał tą dziewczynę. Oddaliliśmy się do jakiegoś zaułka, gdzie oparłem się o ścianę i zjechałem po niej. 
-Uspokoisz się wreszcie!?- warknąłem, łapiąc się za głowę.

<Yukiko?>

sobota, 12 grudnia 2015

Od Rufusa CD Carmelle

Coraz bardziej przestawałem rozumieć tą dziewczynę. Na jej miejscu cieszyłym się z odzyskania pupila, jednak ta go jeszcze karciła.
-Nie powinnaś jej tak traktować- stwierdziłem- Kira tylko się cieszy.
-Nie będziesz mi mówić co mam robić- warknęła Carm.
-Heh- westchnąłem- Co teraz zamierzasz zrobić?

<Carm?>

czwartek, 10 grudnia 2015

Od Rufusa CD Laurenee

Zdziwiłem się na słowa dziewczyny. Nie sądziłem, ze po tych akcjach Drugiego pozwoli mi zostać na jeszcze jedną noc, a co dopiero na czas nieokreślony. Choć w sumie teraz zna prawdę. Uśmiechnąłem się do Laurenee.
-Nie mógłbym się od tak do ciebie wprosić- pokręciłem przecząco głową- Jednak potraktuję te słowa jako zaproszenie. 
Blondynka odwzajemniła uśmiech, jednak po chwili znów zaczęła wymiotować. Poklepałem ją lekko po plecach. 
-Chodź- powiedziałem ciepło- Pozbieramy cię jakoś. 
Gdy tylko dziewczyna przestała wymiotować pomogłem jej wstać i dojść do jej sypialni. Wróciłem do łazienki po jakąś miskę, którą znalazłem ostatecznie pod umywalką. Zaniosłem ją blondynce i usiadłem na krawędzi jej łóżka.
-Posiedzę chwilę z tobą i poczekam aż zaśniesz- powiedziałem.
Lau spojrzał na mnie z nieco dziwną miną. 
-Spokojnie, spokojnie- powiedziałem zakłopotany- Postaram się utrzymać kontrolę na ciałem. Możesz spać bez obaw.
Nie wiem czy dziewczynie wystarczyły takie zapewnienia, jednak musiała uwierzyć mi na słowo. Wstałem z łóżka i się z nią pożegnałem, po czym udałem się do łazienki, by się umyć. W międzyczasie obgadałem z Drugim cały dzisiejszy dzień. Ustaliliśmy też, że na razie nie będzie w stosunku do Lau nachalny. 

<Lau?>

wtorek, 8 grudnia 2015

Od Rufusa CD Carmelle

Psy ciągnęły mnie przed siebie. W jednym momencie zatrzymały się za rogiem, przy dziewczynie ubranej na czarno. 
-Carmelle co ty masz na sobie?- zapytałem, widząc sukienkę dziewczyny. 
-To nieistotne- warknęła- Oddawaj Kire.
-Spokojnie- odpowiedziałem- Jest bezpieczna u mnie w domu. Jeśli chcesz mogę cię tam zaprowadzić.
Kobieta kiwnęła głową na znak, że się zgadza. Skończyłem wyprowadzać psy, po czym zaprowadziłem Carm do domu Lau. 

<Carm?>

Tłumacz