- No... Prawdę mówiąc... Nie dość, że nie mogłem tam zasnąć, to jeszcze zaczynało mi się tam nudzić. - zaśmiałem się. - A znalezienie noclegu to dla mnie nic trudnego, mogę spać właściwie wszędzie. - wzruszyłem ramionami. - A jeszcze do tego mogłem sobie trochę zarobić. Jak będę miał tego wszystkiego dość to się gdzieś zaszyje i tyle mnie będą widzieli. - zachichotałem nagle. Dziewczyna spojrzała na mnie pytająco.
- Wiesz, już teraz muszę przyznać, że miło się z tobą rozmawia.
< Morgana? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz