poniedziałek, 15 lutego 2016

Od Morgany CD Nicholas

Miałam dość ciągłego siedzenia w pokoju, więc popołudniu postanowiłam wybrać się na mały spacer. Bez jakiegoś konkretnego celu skierowałam się do parku. Na miejscu moją uwagę przykuła niewielka grupka dzieci. Z ciekawości podeszłam, by zobaczyć co się tam dzieje. Gdy już dowiedziałam się, co przykuło uwagę dzieci, automatycznie się uśmiechnęłam. Mężczyzna mnie nie zauważył. Zaczekałam do końca jego przedstawienia i dosiadłam się do elfa.
-Widzę, że masz rękę do dzieci- zagadałam do chłopaka z uśmiechem.
-To raczej nie to- odpowiedział, zerkając na swoją dłoń.
Siedzieliśmy chwilę w milczeniu.
-Nie zdążyłam ci wczoraj podziękować- odezwałam się.
-Już mówiłem. Przynajmniej ty z niego skorzystałaś- uśmiechnął się- A teraz przepraszam.
Mężczyzna wstał i chciał odejść, jednak złapałam go za materiał ubrania.
-Tym razem mi nie uciekniesz...- powiedziałam cicho, spuszczając głowę- Pomogłeś mo już dwa razy, a ja nawet nie znam twojego imienia.


<Nickuś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tłumacz