Uśmiechnąłem się i pocałowałem ją, po woli odpinając jej stanik. Odsunąłem się i zapytałem:
- Na pewno?
Ona kiwnęła głową i oplotła mnie nogami. Uśmiechnąłem się i ściągnąłem jej stanik. Westchnąłem cicho z zadowolenia i pocałowałem przerwę między piersiami. Zrobiłem kilka okrążeń wokół sutka, chcąc trochę pomęczyć Nemidith pieszczotami, choć chciałem już przejść do sedna sprawy. Zrezygnowałem z sutków i zacząłem całować jej szyję. Nachyliłem się nad jej ucho i zapytałem, mruczącym tonem:
- Może chcesz się mną pobawić, skarbeńku?
< Nemik? Będę odbijać piłeczkę, ja ci tego nie napiszę xD Nie ma mowy. Mogę to bardzo długo przedłużać, aż ci się znudzi >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz