Stałem przed oknem i zamarłem. Pomyślałem, że, gdybym się nie uparł za nią chodzić mogłoby być z nią źle. Oparłem ręce o parapet i przymknąłem oczy. Gdy byłem do reszty przemoczony, wszedłem do środka i skierowałem się w stronę swojego pokoju. Gdy już miałem przejść przez drzwi, zauważyła mnie lekarka. Uśmiechnąłem się szeroko i miło, lecz sztucznie i wymuszenie. Miałem zamiar zapytać o suche ubrania, ale ona zaczęła na mnie krzyczeć:
- Czyś ty do reszty zwariował?! Co ty tam robiłeś?! Ruszaj do pokoju i rozbierz się, zaraz przyniosę ci suche ubrania.
Westchnąłem cicho i wszedłem do pokoju. Rozebrałem się i położyłem pod koc. Lekarka po chwili przyszła i położyła jakieś grube ubrania na łóżku, a kubek herbaty na stoliku. Nim kobieta wyszła z pokoju, zapytałem:
- Mogę do niej iść?
- Musi odpocząć.
- To powiem jej dobranoc i zapalę lampkę, by się nie bała.
Kobieta westchnęła i przytaknęła ruchem głowy. Zerwałem się z materaca i zacząłem się ubierać. Ona powiedziała:
- Ale najpierw wypij herbatę.
Kiwnąłem głową i szybko założyłem jakiś sweter i spodnie. Położyłem się i zacząłem pić herbatę. Gdy skończyłem, zerwałem się z łóżka i pobiegłem do pokoju Nemidith. Niestety, gdy wszedłem, dowiedziałem się, że Nemi już zasypiała, ponieważ spojrzała na mnie zaspana. Powiedziałem, uśmiechając się łagodnie:
- Przepraszam, że ciebie wybudziłem. - Usiadłem na brzegu łóżka i położyłem dłoń na jej ramieniu. Zapytałem, choć znałem odpowiedź - Wiesz kiedy będziesz mogła mówić, skarbeńku?
Nie odpowiedziała, ponieważ już zasnęła. Zaśmiałem się i pocałowałem ją w czoło, kładąc dłoń na jej włosach. Złapała moją dłoń i potarła nią o swoją twarz, ale po chwili ją puściła. Patrzyłem na nią przez chwilę, a gdy byłem pewny, że śpi, szepnąłem, nachylając się nad jej uchem:
- Nemidith, mam nadzieję, że będziesz wierzyć w moje gesty, a nie słowa. Nigdy ci nie powiem wprost, że ciebie kocham, ale będę to okazywać.
Złożyłem lekki pocałunek na jej ustach i niechętnie wyszedłem z pokoju, zapalają jeszcze jedną lampkę. Wróciłem do pokoju i walnąłem się na łóżko. Miałem nadzieję, że dziewczyna nie będzie się bać w nocy. Wtuliłem się w poduszkę, po raz pierwszy od pewnego czasu, leżąc samemu...
< Nemik? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz