środa, 10 lutego 2016

Od Leonardo CD Joe

Uśmiechnąłem się, widząc reakcje Wilczka. Chyba pierwszy raz to ja przejmowałem inicjatywę. Nie miałem zamiaru być gorszym od niego. Moje usta delikatnie wędrowały w górę, aż do sutków chłopaka. Ugryzłem jednego lekko, chcąc sprawdzić jak bardzo są delikatne. Reakcja mile mnie zaskoczyła, ale i nieco zadziwiła. Joe jęknął głośno, nie zapominając o roli małej dziewczynki. Chwyciłem drugiego sutka chłopaka, by sprawić mu więcej przyjemności. Po niedługim czasie, wróciłem do pieszczot, które już dwa razy mi przerwano. Zacząłem dotykać Wilczka przez bieliznę dość intensywnie, jednocześnie nie zapominając o czułym punkcie ukochanego. Z przyjemnością patrzyłem, jak brązowowłosy wygina się i zaciska ręce na kołdrze. Gdy poczułem, że mój partner niedługo dojdzie zaprzestałem pieszczoty i spojrzałem na jego twarz. Wyglądał uroczo z tym rumieńcem na twarzy i lekko zamglonym wzrokiem. Dochodził jeszcze do tego przyśpieszony oddech. Uśmiechnięty zdjąłem bieliznę Wilczka. Zaczynałem sam się rozbierać, gdy drzwi do pokoju znów się otworzył. Gdy tylko usłyszałem skrzypienie wkurzyłem się. To już któryś raz. W drzwiach stanął nasz rudowłosy przyjaciel- Zevran. Złapałem poduszkę i wściekły rzuciłem w Staruszka.
-No kur*a czy już nawet nie można w spokoju uprawiać sek*u ze swoim chłopakiem?!- wrzasnąłem. 
-Czy twoim chłopakiem nie jest Joe?- zapytał mężczyzną, najwidoczniej niedosłysząc ostatniego słowa- Raczej nie będzie zadowolony, gdy odkryje, że zdradzasz go z jakąś panienką. Jednak. Jest jeden sposób, by powstrzymać mnie przed powiedzeniem tego twojemu chłopakowi.

<Joe?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tłumacz