Em... Znów zasnęła...
I czemu puściłem?!
Przez kilka chwil biłem się z myślami, lecz znów ją objąłem.
Nagle przyszło mi na myśl... Czy to nie było przypadkiem tak, że w zimnie nie wolno zasypiać? Osz....
- Tristana! Obudź się! Już! - syknąłem, lekko nią potrząsając. Zamruczała jedynie coś o pozwoleniu jej spać.
Nic nie było w stanie jej obudzić. Pozostała jedna możliwość...
- Raczej mnie za to zabijesz, ale najpierw musimy przeżyć. - po tych słowach podniosłem jej twarz ku sobie i przycisnąłem swoje usta do jej.
Podziałało...
< Trist? Zaczyna się ^^ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz