archiwum
piątek, 4 marca 2016
Od Rumble'a CD Tristana
- No co ty nie powiesz? - albo mi się zdawało, albo w jej głosie pobrzmiewała kpina.
- To nie musi być szantaż oparty na prawdziwych informacjach... Po prostu rozpowiem, że nosisz stringi. - w tamtym momencie wydawało mi się, że to komiczny pomysł...
< Trist? >
czwartek, 25 lutego 2016
Od Rumble'a CD Tristana
- No ale musisz też zbierać siły na jutrzejszą wycieczkę...
< Trist? >
środa, 24 lutego 2016
Od Rumble'a CD Tristana
Po chwili wstałem i podszedłem do niej.
- Raczej się nie dowiemy, co się z nimi stało, ale przynajmniej jesteśmy tu teraz razem, nie? - uśmiechnąłem się do niej i usiadłem na łóżku obok.
Z uśmiechem dziabnąłem ją w rękę, próbując rozśmieszyć.
- Wiesz, najważniejsze, że nie jest się samemu w chwili obecnej. - na moment sie zamyśliłem. - Idziemy znów na taką wycieczkę, jak z tą jaskinią?
< Trist? >
poniedziałek, 22 lutego 2016
Od Rumble'a CD Tristana
Usiadłem na krześle, zapadła cisza.
I wciąż cisza.
Dalej cisza....
- Ile można tak cicho... - westchnąłem wreszcie nie mogąc już wytrzymać.
Odwróciłem się plecami do niej i prawie położyłem na stole. Zacząłem się czymś tam bawić...
< Trist? Co za ochłap ;-; >
niedziela, 21 lutego 2016
Od Rumble'a CD Tristana
Dziwnym trafem nie miałem wyrzutów sumienia. Hehe.
Posadziłem ją obok siebie.
- No dobrze, skoro tak szybko chcesz się ode mnie uwolnić... - westchnąłem. - ...To pójdę po medyka, może będzie coś na to miał...
Bez słowa poszedłem we wspomnianym kierunku. Niestety, "pokój lekarski" był pusty. Postanowiłem sam coś znaleźć. Wszystko było opisane więc nie powinno być problemu.
Znalazłem coś z do połowy obdartą etykietą. Odczytałem jedynie "Na wzmocnienie..." i "Wanilia, Kardamon...". To drugie było chyba składem. Trochę mnie to dziwiło, ale nie znałem się na lekach, więc najwyraźniej musiało tak to być. Długa lista kolejnych, niestety zamazanych wyrazów mogła to tłumaczyć. Wziąłem z fiolki kilka tabletek i wróciłem do pokoju.
- Trzymaj, to na wzmocnienie... - podałem tabletki Trist.
< Tristy? Ehuehuehue ^^ >
Od Rumble'a CD Tristana
Przez moment stałem ogłupiały.
He? Heeeee?
Zacząłem nią lekko potrząsać.
- Trist! Ej, Trist! - nie no, brak odpowiedzi. Straciła przytomność?
Jeszcze przez kilka chwil machałem nią na wszystkie strony, starając się ją obudzić, bez skutku.
Wziąłem ją na ręce, chcąc położyć na łóżku. niestety jednak potknąłem się o coś leżącego na podłodze.
Najwyższy czas tu posprzątać.
...A może jednak nie.
Nie wywaliłem się, zdążyłem się obrócić i z klapnięciem usiadłem na łóżku. A ona na moich kolanach.
Nie powstrzymałem zadowolonego uśmiechu. I nie chciało mi się wstawać.
Czekanie w ten sposób nie jest złe...
< Trist? >
sobota, 20 lutego 2016
Od Rumble'a CD Tristana
Meh, co za baba!
No okej, mogłem potraktować to jako zabawę, ale... Po pierwsze, chciałem się dowiedzieć, o co jej chodziło, po drugie musiałem się odegrać.
Poczekałem aż odwróci się do mnie tyłem, po czym złapałem ją niedźwiedzim uściskiem za ręce, nie dając jej możliwości uwolnienia się.
- Gada, a sama daje się podejść! - zaśmiałem się, po czym dmuchnąłem jej w ucho...
< Trist? Tak, taki misiek od tyłu XD >
Od Rumble'a CD Tristana
Nie zamierzałem odpuścić, nie w tym życiu.
Nie patrzyła na mnie? Sama winna.
Cicho wstałem i podszedłem do niej, nachylając się. Dziubnąłem ją palcem w rękę. Spojrzała na mnie zza palców, a ja w tym momencie zawołałem:
- Gadaj!
Chyba ja to trochę zaskoczyło.
No, nie trochę. Odskoczyła do tyłu, i gdybym nie złapał jej za rękę, wylądowałaby na podłodze.
Zacząłem się śmiać...
Ale i tak nie odpuszczę!
< Trist? XD >
piątek, 19 lutego 2016
Od Rumble'a CD Tristana
Spojrzałem na nią pytająco. Co mogła mieć na myśli...?
- Ej no, jak zaczęłaś, to skończ. - zarządałem z bardzo poważną miną, a od środka zżerała mnie ciekawość co do jej słów. Że obserwowała w Bandle City? Heeem?
Jako że zrozumiałem, że raczej dobrowolnie mi tego nie powie, zacząłem ją przekonywać...
- No weź... Nie powiesz choremu...
< Trist? >
czwartek, 18 lutego 2016
Od Rumble'a CD Tristana
- Wychodzić mi się nie chce, nie mam co robić, nie mam z kim gadać. Mam tu zdechnąć z nudów? - zapytałem niewinnym i jakże znudzonym głosem.
Po krótkim namyśle zawróciła i usiadła na krześle stojącym niedaleko. No ale, niczym przekleństwo, zapadła cisza...
< Trist? >
środa, 17 lutego 2016
Od Rumble'a CD Tristana
Gdy się obudziłem, nie miałem pojęcia, jaki jest dzień. Co dziwne, dalej chciało mi się spać, ale głośniej niż pragnienie snu darło się w mojej głowie pragnienie jedzenia i pragnienie-pragnienie. Na pół śpiąco zwlokłem się po coś do jedzenia. Po drodze zapytałem kogoś, nie wiem nawet kogo, jaki jest dzień. No, ładnie, na dwa dni mi się odleciało.
Zebrałem jakieś przekąski i znów zamknąłem się u siebie. Wiedziałem, że powinienem zmienić opatrunek, albo coś, ale mi się nie chciało. Znowu rozpłaszczyłem się na łóżku, coś podgryzając. Nagle rozległo się pukanie do drzwi.
- Otwarte. - ziewnąłem.
< Trist? >
wtorek, 16 lutego 2016
Od Rumble'a CD Tristana
Myślałem, że mi serce wysiądzie. Musiałem tak powiedzieć, inaczej nie dożyłbym kolejnego dnia. Znałem ją na tyle, by być pewnym, że raczej nie wahałaby się zbyt długo.
Grzecznie poczekałem na powrót lekarza. Dokończył co tam musiał, i wreszcie mnie wypuścił. Od razu poszedłem do siebie, po czym uwaliłem się na łózko i momentalnie odleciałem.
< Trist? Tak, ponownie jesteś potworem ^^ >
Od Rumble'a CD Tristana
Pozwoliłem zabrać się do lekarza. Po wyjściu runął na mnie wstyd niczym ta lawina kamieni z wcześniej. Zaczynałem nawet wierzyć, że serio mnie coś tam podtruwało... Jakiś gaz, albo opary...
Siedziałem jak trusia, podczas gdy lekarz zajmował się moją raną. Jednym uchem słuchałem, jak gadał cos, że się rana zapaskudziła, i coś tam...
Rozległo się pukanie do drzwi.
< Trist? >
poniedziałek, 15 lutego 2016
Od Rumble'a CD Tristana
< Trist? Zabijesz, a może zrobisz coś nieoczekiwanego? XD >
Od Rumble'a CD Tristana
- A skąd możesz wiedzieć, może to coś w tej jaskini? Jakiś trujący gaz, albo coś podobnego, co mąci w głowie? Nie możesz być niczego pewna. - złowieszczo się uśmiechnąłem. Tak, najlepiej zrzucić całe zachowanie na coś, czego i tak pewnie nie było.
- Może po dłuższym przebywaniu tu stracimy zmysły? - powiedziałem grobowym tonem, przyciskając nos do jej nosa. Mogłem przez to zginąć, ale, kij z tym. Jeszcze raz ją pocałowałem.
- Niee, ten gaz działa! - zawołałem teatralnie.
< Trist? >
niedziela, 14 lutego 2016
Od Rumble'a CD Tristana
- Dopiero kiedy się upewnię, że mnie nie zabijesz.
- A skąd możesz wiedzieć, czy nie jest tak, że im dłużej mnie trzymasz, tym mniejsze twoje szanse?
- Bo sam czuję, że jest diabelnie zimno, a ty musisz zamarzać. Nie jest ci tak cieplej?
< Trist? Tylko szczerze... >
Od Rumble'a CD Tristana
- Tak! Odsuń się! - syknęła, po czym starała się mnie odsunąć. Skończyło się to jednak tak, że obsunęła mi się ręka, straciłem równowagę i wylądowałem twarzą na... No, na jej dekolcie.
- Złaź ze mnie! - prawie wrzasnęła, i zaczęła się wiercić.
- Jak mam się odsunąć jak się tak rzucasz? - wymamrotałem, starając się podnieść. Nie było to jednak łatwe, gdyż jej dzikie wygibasy co chwilę pozbawiały mnie oparcia. Wreszcie po prostu złapałem jej ręce i ją unieruchomiłem. Wreszcie udało mi się choć trochę podnieść, ale...
< Trist? ^^ >
Od Rumble'a CD Tristana
Nie miałem innego wyboru, jak tylko postarać się leżeć spokojnie i jej nie obudzić.
Chociaż, właściwie... Bycie jej poduszką wcale nie było takie złe. Na pewno było w ten sposób dość ciepło.
Udało mi się szybko zasnąć...
Gdy się obudziłem, wciąż było dość ciemno. A co mnie obudziło? Uścisk. I to mocny. Spojrzałem w dół. No tak... Zasypiając byłem poduszką... Teraz przytulanką...
< Tristy? ^^ >
sobota, 13 lutego 2016
Od Rumble'a CD Tristana
Od Rumble'a CD Tristana
Natychmiast owinęliśmy się kocami i wróciliśmy na swoje miejsca. Przeraźliwa cisza wwiercała się w uszy, a i powoli robiło się ciemno, a raczej ciemniej.
Bez słowa przegryzaliśmy dostarczony nam prowiant. Problemem było też to, że trudno było się ogrzać w kocu, gdy samemu nie wytwarzało się ciepła. A temperatura spadała, było to widać po obłoczkach pary unoszących się z naszych ust przy każdym oddechu.
- Przerąbana sytuacja... - mruknąłem.
< Trist? >