Znowu ją zaskoczył, bardzo. Przez chwilę rozważała aby się od niego oderwać ale było tak zimno... Dlatego z ciężkim westchnieniem oparła się plecami o jego klatkę piersiową.
-Grzeczna dziewczynka- powiedział cicho do jej ucha.
-A daj spokój- mruknęła w odpowiedzi podciągając kolana pod brodę. Nie wiedziała czy jej się wydawało czy nie ale odniosła wrażenie, że coś powiedział tak cicho że aż nie do usłyszenia a zaraz po tym zaczął się śmiać. Spojrzała na niego z lekkim zdziwieniem.
-A tobie co znowu strzeliło do głowy?
-Twoje reakcje, a jak- wydusił po czym złapał się za brzuch i tak turlał się po ziemi. Posmutniała wracając do poprzedniej pozycji, czyli oparła brodę o podwinięte kolana.
-Żebym to ja wiedziała jak mam reagować. Może mógłbyś mnie oświecić, co?- Powiedziała spuszczając uszy.
<Rumble?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz