Spojrzałem na dziewczynę i powiedziałem, podnosząc jej podbródek:
- Porozmawiam z nimi, ale nie dlatego, że chcę mieć z nimi kontakt - Spojrzała na mnie pytająco. - Dla ciebie.
Uśmiechnąłem się szeroko i pocałowałem ją, obejmując w talii. Mocno ją do siebie przyciągnąłem. Spojrzałem w jej oczy i uśmiechnąłem się. Szepnąłem cicho:
- Dzięki Nemik... Dzięki za wszystko...
Położyłem nas na boku i przymknąłem oczy, jednak nie chciałem spać. Nie wtedy, gdy miałem okazję być z nią sam na sam, odkąd uratowałem ją to byliśmy zdani na łaskę i niełaskę lekarki...
< Nemik? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz