Nie; na pewno niczego. Potrzebowałam tylko jego. Ale..
- Smile, wracajmy. Zimno tu, a ty jesteś chory.
- Jeszcze chociaż chwilka... Mam dość nadzoru lekarki. - mruknął.
- Tak... Ja też. - zaśmiałam się. Kilka minut nie powinno zbytnio zaszkodzić...
Nagle na myśl przyszła mi pewna piosenka... Bezwiednie zaczęłam ją nucić.
- Wracamy? - zapytałam, gdy skończyłam, uśmiechając się lekko zawstydzona.
< Smile? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz