niedziela, 14 lutego 2016

Od Nemidith CD Smile

- Smile... Smile! - starałam się go zatrzymać. Udało mi się dopiero spory kawałek od domu. Widziałam, że był zdenerwowany, i chyba też trochę roztrzęsiony. Zmusiłam go, by spojrzał w moją stronę, po czym ujęłam jego twarz w swoje dłonie.
- Spokojnie... - pogłaskałam go po policzkach. - Chodź, pójdziemy gdzieś, gdzie bedziesz mógł się uspokoić. - poprowadziłam go do miejsca, gdzie chowałam się jako dziecko. Było to małe pomieszczenie na poddaszu stajni. Otwarte okna i stały przeciąg sprawiły, że nie było tu kurzu. Zamknęłam je, by powietrze trochę się ogrzało. 
Usiedliśmy na stogu siana. Odwróciłam się do niego i objęłam z całych sił. Starałam się jakoś go ogrzać, nie chciałam, by mu się pogorszyło. 
Przez jakiś czas trwaliśmy w ciszy. Nieustannie głaskałam jego włosy.
- Smile... - zaczęłam cicho. - Myślę, że... Powinieneś z nimi porozmawiać. Dobrze jest mieć jakąś rodzinę, jakakolwiek by nie była. Mogę iść do nich z tobą, jeśli chcesz. Ale jeśli naprawdę nie chcesz... Mogę porozmawiać z nimi i powiedzieć im, że nie chcesz utrzymywać kontaktu. - w ciszy czekałam na jego odpowiedź... 

< Smile? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tłumacz