piątek, 12 lutego 2016

Od Tristany CD Rumble

Kiedy już nie słyszała żadnego huku, ostrożnie otworzyła zaciśnięte powieki. Jedyne co wówczas słyszała to jego oddech tuż przy uchu i skruszone kamyczki upadające gdzieś blisko. Powoli się ruszyli a gdy już siedzieli to na zmianę oglądali jak się przedstawia sytuacja i dokonywali wzajemnych oględzin.
-Z tobą dobrze?
-Tak, tylko trochę mam obite plecy. Ale za to ty krwawisz z ramienia- odparła podsuwając się bliżej, czyli prawie bez różnicy, ponieważ było naprawdę niewiele miejsca. Rzeczywiście był ranny, chyba któryś głaz go ciachnął. Rana nie wyglądała poważnie- nie była głęboka ale trochę krwi uciekało. Dla pewności, żeby się nie pogorszyło, zdjęła swoją elastyczną kamizelkę robiąc opatrunek i aby nie rozwiązał się, ściągnęła jeszcze swoje gogle ochronne. Po wyciągnięciu szkieł, otoczyła opaską prowizoryczne obwiązanie i zatrzasnęła zatrzask. Wyglądało to porządnie i stabilnie. Dziękowała, że miała strój o takich zastosowaniach. Dopiero po tym poczuła nieprzyjemne zimno z tej części jaskiń. Gdzieś w oddali, czyli za blokadą, usłyszeli stłumione krzyki, więc wkrótce ruszyliby na pomoc. W tym czasie Rumble chciał jakoś usunąć część kamieni ale powstrzymała go zabierając od nich jego ręce.
-Jak od środka byś próbował to konstrukcje szlag trafi i zawali się na nas. Tylko z zewnątrz można bezpiecznie usuwać kamienie.
-Zdajesz sobie sprawę, że pomoc może przyjść trochę późno?
-Tak. Ale musimy się uzbroić w cierpliwość, więc usiądź.- Poklepała miejsce obok siebie siedzącej. Pod nosem jeszcze mruknęła- poza tym widzę, że jesteś ranny i nie powinieneś się przeciążać.



<Rumble? Pomoc nie nadciągnie tak szybko :3>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tłumacz