Odwróciłem głowę w jego stronę, wciąż oddając pocałunek. Położyłem dłoń na jego policzku. Po chwili złapałem Leosia i przerzuciłem na swoje uda. Leżał na nich, a ja wisiałem nad nim, uśmiechając się szeroko. Zapytałem:
- Czyli mówisz, że chcesz się jeszcze z nią spotkać?- Uśmiechnął się szeroko i kiwnął głową - Powinienem być zazdrosny, kochanie.
Zaśmiałem się i pocałowałem go w szyję, przez co on cicho zamruczał. Uśmiechnąłem się jeszcze szerzej na jego czyn. Pocałowałem go w usta, a później w dłoń. Powiedział, uchylając powieki:
- Joe, za niedługo jedziemy...
Kiwnąłem lekko głową i splotłem z nim palce. Leżeliśmy na ławce przez pewien czas, ja bawiłem się jego długimi włosami, co jakiś masując jego skórę głowy...
< Leoś? Powrót ^^ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz