Jeszcze przez chwilę chichotałam, zanim mu odpowiedziałam.
- Dla mnie to nie trucizna. Nic mnie nie...
- Co ty gadasz, babo? To jest śmiertelna dawka!
- Właśnie próbuje powiedzieć że...
- Cicho! Musze znaleźć jakąś notatkę o odtrutce! - przerzucał jakieś kartki. Oh, jak ci faceci są denerwujący!
- Kurza twarz, próbuje ci powiedzieć, że po raz drugi nie zdechnę! - wrzasnęłam.
< Kiśl? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz