Zarumieniłem się i odwróciłem twarz w inną stronę. Schowałem twarz w ubraniu. Powiedziałem, chcąc się wytłumaczyć:
- Nie mogłem inaczej tego nazwać, bo kobieta pomyślałaby, że jestem jakiś dziwny.
Westchnąłem i zrezygnowałem z reszty tłumaczenia.
Westchnąłem i zrezygnowałem z reszty tłumaczenia.

Serenity wstała i pocałowała mnie w policzek, przez co jeszcze bardziej się zarumieniłem. Zapytałem cicho:
- Jak to jest, że jeżeli ty coś powiesz rumienię się jak oszalały?
Westchnąłem cicho i oparłem twarz o ręce, które położyłem na stole...
< Serek? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz