Rano wszyscy się zebrali w ogromnej części jaskiń, które cechowały się ogromną wytrzymałością. Pewnie myśleli, że to jakieś nadzwyczajne informowanie, co nawet się nie pomylili. Kiedy wywołano kilku towarzyszy aby wyszli na środek, po tłumie rozległy się szepty a w momencie wyjścia Tristany, natychmiast się uciszyły. Wielokrotnie słyszała jak mówili, że za nic nie chcieli mieć z nią jakichkolwiek utarć, co było nawet zabawne. Spojrzała po wywołanych.
-Wszyscy wiemy, że tutaj nie ma miejsca na jakiekolwiek afery a jeśli już to absolutne minimum. Nasi dobrzy znajomi stojący na środku, mieli pewną sytuację z wczoraj za która teraz poniosą karę. A oto ona: Rumble zrobi z wami co chce.
Uśmiechnęła się i zeszła z miejsca ustępując przyjacielowi na swoim sporym robocie. O boże, jak on się cieszył podczas urządzanej rzeźni. Chociaż słyszała wrzaski karanych, wiedziała że tamten się śmieje jak dziecko w czasie długiej zemsty. W końcu pokazał kciuk do góry jako znak, że skończył. Już chcieli zbierać tamtych ale powstrzymała ich ruchem dłoni.
-Jeszcze nie.
Potem wszystko stało się w czasie ledwie kilku sekund. Rakietowy Skok, artyleria skorzystała z Szybkiego Ostrzału i jako wisienka na torcie, dopełnienie jej akcji, Niszczący Strzał. Teraz to naprawdę nie było co zbierać po biedakach- takie tam skutki walki z nią. Nie to nie dlatego nikt nie chce mieć z nią sporów. Wcale nie rozprawiała się z każdym w zaledwie kilka sekund.
-Taka informacja ode mnie. Jeśli ktokolwiek będzie w jakikolwiek sposób będzie gnębił innych, a zwłaszcza jego- wskazała ruchem głowy na przyjaciela- będzie miał takie akcje jak teraz. Ma być spokój i wzajemny szacunek, rozumiemy się?
Wszyscy chórem się zgodzili po czym zabrali się za zbieranie i ratowanie skatowanych druhów.
<Rumble?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz