niedziela, 7 lutego 2016

Od Leonardo CD Joe

-Przecież to jeszcze dziecko- mruknąłem niezadowolony- Nie chcę żeby zaczynała zbyt wcześnie...
-Po niby twój pierwszy raz był w wieku dziewiętnastu lat cnotko niewydymko- zaśmiał się Wilczek.
Spojrzałem na partnera z nadąsana miną, by po chwili odwrócić się do niego i Ruby typem. Joe zaśmiał się cicho na moją reakcję. Po dłuższej chwili milczenia wyciągnął rękę i włożył mi ją pod bluzkę. Przez moje ciało przeszedł dreszcz. Odwróciłem się do chłopaka i spojrzałem na niego zły, jednak to nic nie pomogło. Jego dłoń zajmowała się teraz moim brzuchem.
-Zachowuj się jakoś przy dziecku- warknąłem, wstając z łóżka.
Udałem się na balkon, by odetchnąć świeżym powietrzem. Nie minęła minuta, a na balkonie pojawił się Joe.
-Nie gniewaj się- powiedział, obejmując mnie od tyłu.
Nie odpowiedziałem mu, ani się nie ruszyłem. Czekały nas kolejne minuty ciszy.
-Opowiedz mi o swoim pierwszym razie cnotko- przerwał ciszę, wzmacniając uścisk.
-Nie jest on jakiś super romantyczny czy też niezwykły- uprzedziłem.
-To nic- zaśmiał się- Chcę o tym usłyszeć.
Westchnąłem. Zastanawiałem się chwilę jakby zacząć mu tą historię.
-Moja mama bardzo lubiła urządzać bale, na które zapraszała wszystkich ważniejszych ludzi z okolicy. Niekiedy przybywały też osoby z dalszych krain. Podczas jednego z takich bali przyjaciółka mojej mamy przyszła z jakimś swoim znajomym z jakiegoś kraju na innym kontynencie. Mężczyzna rudowłosy, dużo starszy. Od pierwszego momentu mi się spodobał. Późną nocą miałem już dość, więc wraz z Vincentem, który odpływał już od jakiegoś czasu, chcieliśmy iść spać. Odprowadziłem go do pokoju i ruszyłem do swojego. Na korytarzu był ten mężczyzna. Był lekko wstawiony, co dało się rozpoznać po jego chwiejnym kroku. Chciałem zwyczajnie go minąć, jednak gdy obok niego przechodziłem złapał mnie za ramię. Myślałem, że zapyta mnie o coś, ale zrobił coś zupełnie innego. Pchnął mnie delikatnie na ścianę i położył dłoń na mojej twarzy. Pamiętam, że całe policzki mnie wtedy piekły. Po chwili przyglądania mi się, bez żadnego ostrzeżenia pocałował mnie. Był to mój pierwszy pocałunek z mężczyzną. Byłem wtedy piętnastoletnim chłopcem, on miał może z jakieś czterdzieści. Naturalnym było, że łatwo się podniecałem. On musiał to zauważyć, bo zapytał o wolny pokój, do którego go zaprowadziłem. Nie robił nic na chama. Był delikatny i to bardzo. Wprawdzie nie wiem nawet jak miał na imię, ale wspominam to bardzo miło.


<Joe?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tłumacz