wtorek, 16 lutego 2016

Od Leonardo CD Joe

Odwróciłem się w stronę, z której dochodził głos Wilczka i doznałem szoku. Otworzyłem szeroko oczy nie mogąc uwierzyć w to co widzę. Chłopak był ubrany jedynie w różowy fartuch. Zacząłem się nieco niepokoić, że Joe zechciał być nagle kobietą czy co w tym rodzaju. Rozumiem, że sukienkę i perukę założył dla Księżniczki, ale ten fartuch?
-Joe...- powiedziałem cicho- Po coś ty się w to ubrał?
Złotooki podszedł do kanapy i usiadł na mnie. Objął moją szyję, a ja położyłem mu ręce na biodrach. Spojrzałem mu w oczy, nieco się zamartwiając.
-Nie chcę abyś się fochał- wyjaśnił wilkołak.
Moje oczy poszerzyły się jeszcze bardziej. Po chwili zacząłem się śmiać, przewracając Wilczka na kanapę tak, aby znajdował się pode mną. Odetchnąłem z ulgą. Mężczyzna nie wiedział o co mi chodzi, wiec patrzył się jedynie na mnie pytająco.
-Proszę cię kochanie. Już nigdy nie rób czegoś takiego- poprosiłem, dalej się śmiejąc- Już zacząłem się o ciebie martwić. Ale doceniam, że chciałeś sprawić mi przyjemność.
Patrzyliśmy sobie chwilę w oczy, po czym pocałowaliśmy się. Tradycyjnie nie dano nam się sobą nacieszyć...


<Wilczku mój Ty transwestyto? xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tłumacz