poniedziałek, 8 lutego 2016

Od Serenity CD Luke

Kiedy wrócił, wpatrywała się w niego z zaciekawieniem. W końcu cicho zachichotała.
-Nawet stąd ładnie było słychać tą rozmowę. Na swój sposób była zabawna, wiesz?
-Co było w niej takiego śmiesznego?- Zapytał się rozbawiony siadając przy stole. Uśmiechnęła się wesoło.
- Trochę tego jest. Na przykład z jakim poświęceniem broniłeś związanie nas przysięgą.- Zarumieniła się lekko.- Ale nazwanie tego ślubem to było urocze.

<Luke? Miało być dłuższe, wybacz ;-;>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tłumacz