wtorek, 13 września 2016

Od Hary CD Aurinko

Spojrzałam zmieszana w oczy chłopaka. Były jedynym punktem zaczepienia. Kiedy byłam daleko myślałam, że to jakiś facet po czterdziestce, ale teraz dałabym mu najwyżej dwadzieścia cztery lata. 
- Nie - powiedziałam cicho - Nie wydaje mi się zresztą żebym miała do tego powód. W końcu, nie jesteś chyba potworem, ani nie wyglądasz mi na jakiegoś pedofila, prawda? Czy tylko mi się wydaje, a tak naprawdę jesteś szalonym psychopatą, próbującym ukrywać się w społeczeństwie i starannie wybierasz swoje ofiary? - spytałam z nikłym uśmiechem. Właściwie to rzeczywiście mogła być i taka opcja. Nigdy nic niewiadomo. 
- Nie. 
Zaśmiał się cicho, a jego oczy były radosne. 
Hmm, więc opcja z psychopatą jest praktycznie w stu procentach chybiona. Dobrze wiedzieć. 
- Dlaczego zakładasz tą maskę? - spytałam szczerze zaciekawiona. 


< Auri? ^^ >

Od Aurinko CD Haraa

Zamrugałem, zdziwiony. Nie uciekała, nie krzyczała... Nawet się przedstawiła!
Na moją twarz naturalnie wpłynął uśmiech. Raczej nie był widoczny przez maskę, ale na pewno w oczach. Nie umiem ukrywać uczuć...
Wstałem szybko o własnych siłach i również się przedstawiłem.
- Jestem Auri. - wyprostowałem się, splatając palce za plecami. Widziałem, że dziewczyna wcześniej zawahała się co do podania ręki, więc wolałem się też tak tego trzymać. Musiałem jednak zadać to pytanie, które mnie teraz tak bardzo interesowało...
- Ty nie... Boisz się, nie brzydzisz... Mnie...? Nie uciekasz? - udało mi się wreszcie pozbierać słowa i postawić to mimo wszystko trudne dla mnie pytanie. Sama ta myśl pozbawiała mnie uśmiechu.

< Haraa? Czo odpowiesz? x3 >

Od Hary CD Aurinko

Kiedy osobnik zaczął niepohamowanie kaszleć, mój zaciekawiony wzrok odrazu na nim spoczął. Wyglądał jakby się dusił a jego twarz przybrała lekko zaczerwienioną barwę. Wysoki przedstawiciel płci przeciwnej, pochylił się po swój kapelusz i założył go na czaszkę przykrywając przy tym sporą część swoich czarnawych włosów. Po chwili zrobił coś czego się nie spodziewałam. Odepchnął się mocno od lodu i przejechał po nim aż do krawędzi ścieżki, łapiąc w dłoń dziwny, ciemny przedmiot, nerwowo przykładając go do swojej twarzy i próbując go umocować. Dopiero kiedy w końcu mu się to udało, zorientowałam się, że ową rzeczą jest maska. Miała dziwny kształt i wygląd, co mnie zmyliło. Pierwszy raz widziałam taką skorupę na twarz. 
Wstałam ostrożnie przechodząc kilka kroków w stronę mężczyzny po oszronionej nawierzchni, jednak po chwili przystanęłam w miejscu. Miałam ogromną ochotę zapaść się pod ziemię lub zwyczajnie uciec. Udało mi się jednak przełamać i przykucnęłam obok nieznajomego odstawiając deskę na trawę. 
— Wszystko w porządku? — spytałam przyglądając się jego twarzy ponad maską. 
Miał niebywale czarne oczy, którymi patrzył wprost na mnie. Czułam się przez to dosyć niezręcznie. Dodatkowo ta maska i kapelusz zasłaniały mu praktycznie całą twarz, pokrywając to, co widoczne w cieniu. Spotkałam najróżniejszych, dziwnie wyglądających ludzi, dlatego jego wygląd nie zrobił na mnie jakiegoś ogromnego wrażenia. Ale jakieś jednak zrobił. 
Przedstawiłam się wyciągając w jego stronę dłoń:
— Jestem Haraa — nim zdążył uścisnąć mi rękę szybko zwinęłam palce w pięści, zdając sobie sprawę z tego, że zapewne są przejmująco zimne. Jak zwykle. 
Ludzie nie przepadają za zimnym dotykiem. Pomimo to ja bardzo lubiłam moją przypadłość. Była dla mnie przyjemna. I pozwalała mi znęcać się czasem nad bliskimi znajomymi, kiedy tylko dotknęłam ich choćby dwoma palcami w kark. 




< Aurinko? Co wymyślisz dalej? XD >

niedziela, 11 września 2016

Od Aurinko CD Haraa

Taki "atak" mnie zaskoczył. Nie zdąrzyłem odskoczyć i twardo wylądowałem na plecach.
- Przepraszam. - usłyszałem, gdy próbowałem się podnieść.
- N-nie szkodzi... - wyjąkałem, i jakoś udało mi się wstać. Zacząłem rozglądać się za kapeluszem. Leżał tuż obok mnie, ale przy próbie schylenia się po niego po raz kolejny poślizgnąłem się i jak długi padłem, tym razem na twarz.
- Waaaah! - jakoś tak wydałem z siebie dziwny dźwięk. Przy uderzeniu spadła mi maska, i prześlizgnęła się po lodzie aż na na kawałek niezmrożonego terenu. Gwałtownie zaciągnąłem powietrza, co doprowadziło mnie do ucisku w płucach i kaszlu.
W tej chwili mogłem sięgnąć tylko po kapelusz. Nałożyłem go na głowę i nawet nie próbowałem wstać, bo wiedziałem, że to nic nie da. Przyszło mi jednak na myśl coś, co podziałało. Po prostu odetchnąłem się od lodu i przejechałem ten kawałeczek na brzuchu.
- Mam cię! - zawołałem cicho, ale radośnie. Zsunąłem się z lodu i usiadłem po turecku, by zamocować maskę.

< Haraa? Meh, jak chodzi o błędy, to chyba raczej ja się muszę pilnować xD >

Od Hary CD Aurinko

Gdy odwróciłam się po raz kolejny zauważyłam jak jedyny człowiek, który jeszcze szedł za mną, skręca w jakąś inną ścieżkę. Był ubrany w jakiś ciemny strój, ale ze względu na powoli ciemniejące niebo i dużą ilość cieni padających od drzew nie byłam w stanie przyjrzeć mu się dokładniej. Zwolniłam kroku uspokajając oddech i przystanęłam na chwilę by położyć deskę na asfalcie oraz zacząć na niej jechać dalej. Pomimo tego, że ten park znajdował się na obrzeżach miasta, był całkiem sporych rozmiarów, a jakby mieć jeszcze słabą orientację w terenie można byłoby się w nim pogubić. 
Przejechałam kilka kolejnych alejek objeżdżając wreszcie to kółeczko, które zaczęłam robić i trafiłam na jedno z częściej odwiedzanych przez ludzi miejsce. Napewno spory wpływ miały na to znajdujące się tutaj budki z jedzeniem, plac zabaw oraz niewielkie jezioro, na którym często były różne atrakcje dla małych dzieci. Straciłam na chwilę czujność co mocno się na mnie odbiło. Tuż przedemną przebiegł nagle czyjś pies, a zaraz za nim jego właściciel. Mało brakowało, żebym w któregoś nie wjechała, jednak gwałtownie skręciłam w bok, zjeżdżając przy tym w jakiegoś kamienia. Deska się zachwiała a ja straciłam równowagę i poleciałam na ziemię obok niej, zarywając tyłkiem o jakiś piasek. W tamtej sekundzie poczułam też ostre mrowienie w rękach i nim zdążyłam zareagować, wystrzelił z nich promieniście błękitny lód, który osiadł na części ścieżki i przymroził skrawek trawy. Usłyszałam czyjeś buty ślizgające się po nowej nawierzchni i trzask towarzyszący upadaniu. Syknęłam cicho mrużąc przy tym zmieszana powieki oraz marszcząc brwi i czoło. Spojrzałam na wypadek, który spowodowałam i rozejrzałam się przy tym dookoła zastanawiając się, czy ktoś jeszcze oprócz mojej "ofiary" widział to zdarzenie. Na lodzie (który rozpuszczał się wolniej niż ten naturalny) leżał, jak się domyśliła, mężczyzna. Kilka centymetrów od niego znajdował się czarny kapelusz, a na twarzy miał nałożone coś dziwnego, czego z tej odległości nie potrafiła rozpoznać. 
— Przepraszam — Powiedziała dość nieśmiało, kiedy próbował się podnieść i sama stanęłam na nogi. 


[Aurinko? ^^ Moje też takie... mdłe. Jak są jakieś błędy to przepraszam]

Od Aurinko CD Haraa

Obudziłem się jakiś taki strasznie przymulony. Podniosłem się z ziemi i otrzepałem z trawy czy czegoś tam. Poprawiłem kapelusz, naciskając go mocniej aż na oczy, a momencik później znowu go uniosłem i użyłem jako wachlarza. Było mi trochę gorąco.
Powoli się podniosłem, biorąc głęboki wdech. Filtr maski aż zasyczał.
Eh, trzeba iść coś sobie kupić do jedzenia, kasy jeszcze ileś tam miałem, więc powinno być dobrze.
Ruszyłem w kierunku miasta, chyba. Wciąż byłem tak zaspany, że aż się kiwałem. Ledwo zauważyłem że ktoś chyba przede mną uciekał. Szkoda... Ale nic na to nie poradzę... Mogę tylko iść dalej...
Idąc dalej mruczałem pod nosem coś o tym jak bardzo chciało mi się spać.

< Haraa? Chłam, po prostu chłam... >

Nowa Postać - Aurinko


Zjadłoby się... Cuś słodkiego...


Imię i nazwisko: Aurinko

Pseudonim: Auri

Płeć: Mężczyzna, przynajmniej na to wygląda...

Wiek: Uhh... Koło dwudziestki, chyba

Rasa: Mutant Labolatoryjny

Charakter: Auri jest świetnym przykładem, że wygląd może mylić. Zazwyczaj pierwsze myśli innych, gdy go zobaczą, to coś w stylu "Uaaaah, potwór, uciekać!" lub coś podobnego. Tak naprawdę to taka miła, radosna istotka, tak jak jego imię. Bo, mimo babskiego brzmienia, Aurinko znaczy "Słońce". Nigdy raczej by nikogo nie skrzywdził, już raczej wolałby dać się posiekać, żeby komuś pomóc, więc... Drodzy nieznani znajomi, nie uciekajcie przed nim...
Chociaż, czasem potrafi wpaść w niezłą melancholię, prawie depresję...

Zainteresowania: Słodycze...

Motto: Memento Mori

Lęki: Tak, naprawdę, boi się odrzucenia, a jednocześnie trochę boi się ludzi...

Orientacja: Kij tylko wie... Nigdy takich uczuć nie miał...

Partner: Nie...

Aparycja: No więc, Auri jest sporą osobą, jeśli chodzi o wzrost. Włosy ma raczej czarne, z takim lekkim srebrnym odcieniem. Oczy czasem wyglądają na caaałkiem czarne, no i czarne są.... Najszybciej można powiedzieć, że to taki chudy, ale nie za bardzo, chłoptaś, który ma tam trochę tych mięśni, ale też nie za dużo. Jeśli chodzi o bliższy opis jego twarzy, to po co, skoro i tak zazwyczaj ma... No tak! Nie ma to jak zapomnieć napisać o masce. No więc, nosi maskę, taką jakby gazową, ale tak naprawdę jest to maska oddzielająca tlen od azotu i dwutlenku węgla.... Czemu tak jest, to chyba nie należy do tej zakładki... Pewnie będzie coś później.
O, jeśli chodzi o jego twarz, to nie jest raczej zbyt brzydki, może nawet ładny.
Ano! Jeszcze jego kapelutek. Taki klasyczny, czarno biały. Widzisz go bez kapelutka? Zapisać kredą w kominie, święto...


Umiejętności: No więc, tu można napisać coś o masce. Auri oddycha nie tlenem, a Azotem i Dwutlenkiem Węgla, a wydycha Tlen... Praktyczne, nie?

Broń: Maska potrafi być ciężka, więc jak ją ściągnie i się zamachnie, to zwiewaj

Miejsce Zamieszkania: Po co komu? Łażenie po okolicy i spanie pod gołym niebem jest ciekawsze.

Historia: Spróbujmy napisać to szybko:
  1. "Urodził" się w próbówce.
  2. Ktoś, kto go stworzył, chciał zrobić z niego Maszynę produkującą Truciznę w powietrzu
  3. Skończyło się na tym, że "Maszyna" tworzył tlen, co wcale nie było celem.
  4. Do tego okazało się, że coś, co miało być mordercze, jest milutkie jak mały kociak.
  5. No to srrruuuu go na ulicę.
  6. I tak se tera żyje ^^


Rodzina: Ten ktuś kto go wywalił, ale kto to, ni wiadomo....

Inne Informacje: Chcesz go przekabacić? Daj mu cukierka. Będziesz jego bogiem.

Inne Zdjęcia:




Autor: Jestem sernikiem lubiącym molestować pewnego łosia. Więcej nie musisz wiedzieć.

Tłumacz